Chcę się ładnie ubrać

Zlany potem i juchą barbarzyńca rzuca mieszek złota. Kupiec z szerokim uśmiechem wręcza mu nowiutką zbroję – metal lśni, skóra trzeszczy od nowości. Stara pancerna przepaska biodrowa, standardowe wyposażenie początkującego woja, ląduje w kącie.

Do tego samego kupca podchodzi łuczniczka i też rzuca mieszek złota. Kupiec z szerokim uśmiechem wręcza jej stanik i majtki. Nieco bardziej lśniące od tych, które ma już na sobie, bo, na wszystkich bogów, nie da się tego, w czym paraduje wojowniczka, nazwać inaczej niż bielizną typu outdoor.

W tym momencie na zasadzie sprzężenia odczuwam prawdziwy chłód i dyskomfort. W tym się nie da chodzić. Buty do pół uda bez pończoch? Jakieś majtki z koronkowym obszyciem? Fajnie że stanik zasłania piersi, szkoda tylko, że nie chroni serca czy splotu słonecznego. Już nawet przeboleję odkryte uda, trudno. Ale dekolt? Co ze stawami? Przeważnie łuczniczka potrafi chwycić też za broń białą, więc przyda się jakaś ochrona przed ciosami.

Poza tym jest jej w tym najnormalniej w świecie zimno.

Chciałabym, by postacie kobiece nosiły ciekawie zaprojektowane, ale funkcjonalne ubrania. Niech ich kształty pozostaną rubensowskie albo „croftowskie” (bo typ Smugi albo Trip z Enslaved jest wciąż dość rzadko spotykany), to mi jakoś specjalnie nie przeszkadza. Ale naprawdę da się świetnie uszyć ciepły, seksowny kożuszek albo wygodne, wiązane do kolan buty. Spodnie mogą mieć charakter legginsów, jeśli kształt nóg ma być widoczny. Smukłość dłoni da się podkreślić elegancko wyciętymi rękawicami. Niech to będzie ozdobne i wdzięczne, zwiewne i sugerujące – taki strój miała smukła Elika z Prince of Persia.

Bo skoro już uroda żeńskich postaci to cecha nadrzędna, chciałabym by przynajmniej miała jakieś cechy dobrego gustu. Wiem, że istnieje zawsze Overwatch, w którym mamy kobiety i chude i o pełniejszych kształtach, młode i widocznie posunięte w wieku – ale to wciąż jest wyjątek od reguły. Nie chodzi mi o to, by gry wideo były wybiegiem. Ale niech chociaż odrobinę przypominają to, co znamy z filmów czy seriali. Postuluję za większą różnorodnością dobrze ubranych bohaterek!

Skoro mężczyźni potrafią być tak niewyględni jak bohater Days Gone (przepraszam, ale tak właśnie uważam), to przydałoby się więcej kobiet o urodzie nietypowej, nieklasycznej, odbiegającej od powszechnie przyjętych wzorców. Takich nie banalnie ładnych, ale nietuzinkowych, a wręcz androgynicznych. Po prostu ciekawszych.

(Grafika na okładce nie odnosi się do treści wpisu. A może jednak tak?)

Jeden komentarz

  1. Trafne spostrzeżenie. Czasem widząc pomysły designerów postaci, człowie się zastanawia, gdzie tutaj jest sens? Fantazja czasem jest posunięta o dwa kroki za daleko…najzabawniejsze są zimowe damskie stroje, które jakoś tak nijak nie wyglądają na ciepłe odzienie.
    Co prawda, takie słowa z ust kobiety nie dziwią, ale obawiam się, że do nikogo one nie dotrą. Mimo to popieram Twoją opinię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *