Comic Con Warsaw 2017 – relacja

Comic Con w Nadarzynie zakończył się już przeszło tydzień temu, a ja wciąż jestem pod wrażeniem! Comic Con zaspokoił moje potrzeby na trzech płaszczyznach: zmysłowej (wzrok), poznawczej (nowe znajomości) oraz zakupowej (tyaa…). W Hali D, w której odbywał się Comic Con, mieściły się: wielki bazar po środku, spora scena, na…

Czytaj dalej

Umierające domy

Podczas lektury „Rekina z parku Yoyogi” Joanny Bator trafiłam na termin haikyo, oznaczający uwielbienie dla ruin, opuszczonych budynków, parków i innych miejsc, w których przebywali kiedyś ludzie, a teraz żyją duchy albo bezdomni, a przede wszystkim rośliny i dzikie zwierzęta. Czasami wszystko to naraz. Dawno się tak nie ucieszyłam. Odkryłam…

Czytaj dalej

Jak staram się obalić tyrana

… czyli jak człowiek nie może uciec od nieswoich myśli, którego jednak są jego. Nie oceniajcie mnie surowo, ale ostatnio przeglądałam zdjęcia znajomych na facebooku i zobaczyłam koleżankę, którą ledwo poznałam. Nie dlatego, że się obcięła, czy zmieniła kolor włosów, przemalowała, czy założyła kostium teletubisia. Otóż, nie, po prostu przybrała…

Czytaj dalej

Jak być dobrym partnerem

To, wbrew pozorom, nie będzie tekst o życiu z drugą osobą, o trudach i miłych chwilach w związku. Chociaż pewnie to, o czym zamierzam napisać, na relacje z mężem, narzeczonym, czy dziewczyną ma przełożenie… Dziś o partnerach w sporcie. A dokładnie – w sztukach walki. Konkretnie w tai chi, chociaż…

Czytaj dalej

Jak dziecko wychowuje się samo…

Dostałam tego lata fantastyczną książkę Irvina D. Yaloma „Istoty ulotne”. Jest to zbiór opowiadań, każde z nich to jedno spotkanie psychologa z pacjentem. W sposób nieprzeładowany branżową terminologią, Yalom opisuje swoje sukcesy i porażki, nie szczędząc nam własnych uczuć i wątpliwości. Z książki najbliższa memu sercu, ze względu na czekające…

Czytaj dalej

Śląsk Cieszyński po mojemu

„i jakaś dziwna mię pochwyca bez brzegu i bez dna tęsknica, niewysłowiony żal…”. K. Przerwa-Tetmajer Nie jestem w stanie stwierdzić, co takiego pociąga mnie w górach. Za każdym razem, gdy spoglądam na Równicę, czuję tam jakąś obecność, która mnie przyciąga. Teraz, kiedy cienkie pasma chmur leniwie omywają zalesiony szczyt, czekam…

Czytaj dalej

Cieszyn – miasto, w którym żyją ludzie

Przyznam się od razu, że było to moje drugie podejście do Cieszyna. Pierwsze miałam  dwa tygodnie temu, w deszczowy, smutny dzień. Z parkingu przy torach kolejowych udaliśmy się prosto do Mostu Przyjaźni na stronę czeską, zupełnie ignorując polski Cieszyn. Po prostu jakoś tak jest, że jak człowiek ma ograniczone deszczem…

Czytaj dalej