Jak być dobrym partnerem

To, wbrew pozorom, nie będzie tekst o życiu z drugą osobą, o trudach i miłych chwilach w związku. Chociaż pewnie to, o czym zamierzam napisać, na relacje z mężem, narzeczonym, czy dziewczyną ma przełożenie… Dziś o partnerach w sporcie. A dokładnie – w sztukach walki. Konkretnie w tai chi, chociaż…

Czytaj dalej

Jak dziecko wychowuje się samo…

Dostałam tego lata fantastyczną książkę Irvina D. Yaloma „Istoty ulotne”. Jest to zbiór opowiadań, każde z nich to jedno spotkanie psychologa z pacjentem. W sposób nieprzeładowany branżową terminologią, Yalom opisuje swoje sukcesy i porażki, nie szczędząc nam własnych uczuć i wątpliwości. Z książki najbliższa memu sercu, ze względu na czekające…

Czytaj dalej

Śląsk Cieszyński po mojemu

„i jakaś dziwna mię pochwyca bez brzegu i bez dna tęsknica, niewysłowiony żal…”. K. Przerwa-Tetmajer Nie jestem w stanie stwierdzić, co takiego pociąga mnie w górach. Za każdym razem, gdy spoglądam na Równicę, czuję tam jakąś obecność, która mnie przyciąga. Teraz, kiedy cienkie pasma chmur leniwie omywają zalesiony szczyt, czekam…

Czytaj dalej

Cieszyn – miasto, w którym żyją ludzie

Przyznam się od razu, że było to moje drugie podejście do Cieszyna. Pierwsze miałam  dwa tygodnie temu, w deszczowy, smutny dzień. Z parkingu przy torach kolejowych udaliśmy się prosto do Mostu Przyjaźni na stronę czeską, zupełnie ignorując polski Cieszyn. Po prostu jakoś tak jest, że jak człowiek ma ograniczone deszczem…

Czytaj dalej

Wolne wieczory w górach

Tego lata deszcze spowodowały, że rzeka jest pełna gwałtownych wirów. Od niespokojnej wody trochę ciągnie, dlatego mieszkańcy mostu muszą zadbać o szyje i plecy. A co jest lepszego od obszernej chusty w dziury, która zwinięta ciasno doskonale chroni przed chłodem, a rozwinięta tworzy lekki płaszcz? Oto chusta w stylu boho…

Czytaj dalej

Co łączy konie, zabytkową plebanię i sztuki walki?

W pięknych okolicznościach przyrody, w otoczeniu łąk i delikatnie głaskanych wiatrem łanów zboża… ale nie, zacznijmy od tego, że nawet najstarsi Indianie nie spodziewali się takiej pogody. Wybierałam się właśnie na letni obóz w Nagawkach, organizowany przez Łódzką Szkołę Tai Chi. Spakowałam absolutne minimum ciepłych ubrań (czyt. jedną bluzę i…

Czytaj dalej