Mea culpa – czyli rodzic wszystkiemu winny

Młoda dama

Ilekroć fejsbkukowy znajomy (a najczęściej znajoma) wrzuci pytanie z działu dziecięcego, dyskusja przeradza się ze swobodnej wymiany zdań w regularną wojnę. Najdrobniejsza bzdura staje się pretekstem do darcia koszul w obronie jedynego właściwego soczku, pieluch, krzesełek, szczoteczek…Okazuje się, że na zewnątrz wyluzowani i zdystansowani (oh, najważniejsze, że jest zdrowym, roześmianym…

Czytaj dalej