Jak pachnie V (Corallium)

Corallium marki Carthusia to perfumy, które z początku są klasycznie męskie, chłodne. Ich zapach przywodzi na myśl ruiny chłostane zimnym wiatrem ciągnącym znad morza. Stare kolumny pogryzione przez wieki, rozerwane korzeniami roślin, które porastają wszystko wokół. Stąd ta drzewna, nieco żywiczna wręcz, cedrowa nuta. William Blake zakochałby się w takim…

Czytaj dalej

Gdzie śpiewają diabły – tysiąc pieśni nad jednym jeziorem i ani jednej prawdziwej historii

„Gdzie śpiewają diabły” Magdaleny Kubasiewicz to powieść z dreszczykiem wydana przez wydawnictwo Uroboros, opowiadająca o dziwnych wydarzeniach w fikcyjnej miejscowości Azyl. Miało być strasznie, ale wyszło raczej niesamowicie (przy czym owa niesamowitość miejscami ociera się o Poego). Spodziewałam się young adult story, ale powieść pozbawiona jest typowej dla tego typu…

Czytaj dalej

Tajemnica diabelskiego kręgu – wakacje z dreszczykiem

„Tajemnica diabelskiego kręgu” to wydana przez Uroborosa powieść, której akcja toczy się we roku 1953, w Polsce. Napisała ją Anna Kańtoch, arabistka, autorka kryminałów i powieści oraz opowiadań fantasy. Tym, co mi się w tej książce podobało najbardziej, było wiarygodne oddanie realiów Polski z czasów PRL. Kańtoch skupiła się zarówno…

Czytaj dalej

Utracone gwiazdy – space love story

Czyli moja recenzja książki „Utracone gwiazdy” Claudii Gray Ciekawe, ile osób przyglądało się Gwiezdnych Wojnom w kontekście romansu? Z filmów pochodzi kilka kultowych i powszechnie znanych tekstów odnoszących się do miłości („I love you” – „I know”), parę niezapomnianych scen, takich jak pocałunek rodzeństwa Luke’a i Lei, czy w końcu…

Czytaj dalej

Opowieść Rusałki – recenzja gry Stworze

Tego dnia słońce piekło wyjątkowo mocno. Nie lubię tego. Moja skóra robi się wtedy sucha, a włosy zaczynają przypominać wyschnięte badyle. Nie miałam wyboru – musiałam schować się w szuwarach, z cienia obserwując poczynania moich rywali. Dzień to nie moja pora, więc ospale unosiłam się tuż pod powierzchnią wody i…

Czytaj dalej

Kryptokoty

Mamusiu, ja tylko gram w kryptokotki! Może słyszeliście już o CryptoKitties, pierwszej grze opartej o łańcuch bloków? O ile można ją nazwać grą… Dziełu studia Axiom Zen z kanadyjskiego Launch Labs, Inc. bliżej do narzędzia do spekulacji, niż do typowej aplikacji służącej rozgrywce. Kotki, choć słodkie, zdecydowanie nie są dla…

Czytaj dalej