#TeamOrks

.. czyli recenzja drugiej części Orła Białego Marcina Sergiusza Przybyłka Recenzję pierwszego tomu mogliście przeczytać tutaj. Podczas wyjazdu w góry udało mi się zrealizować raptem część planów pisarsko-czytelniczych. Dlatego też ten wpis publikuję tak późno. Ale co począć… Dla porządku...

Czym pachnie asasyn Bayek? (Sable Marocain)

Egipt, rok 49 p.n.e. Oaza Siwa, zielona plama w morzu pustyni. Budynki z piaskowca, wyrocznia Ammona i nekropolia usytuowana w niedalekich jaskinach. W tym odosobnionym i pięknym miejscu dorastał, założył rodzinę i zapewne miał zamiar spędzić resztę życia Bayek, ostatni...

Musical „Piloci” i moje wrażenia

Będzie krótko i węzłowato, bo nie specjalizuję się w recenzjach muzycznych ani teatralnych. Nie będzie to zatem tekst pełen fachowej terminologii. Przeczytajcie go, jeśli chcecie poznać opinię człowieka, który po prostu lubi dobrą muzykę połączoną z tańcem i fabułą. Te...

Ten nowy Blade Runner

Piszę do Was świeżo po obejrzeniu najważniejszego filmu tego roku – i nie ma tu co dywagować, Blade Runner (Łowca Androidów 1982) stawiany jest na równi z 2001: Odyseja Kosmiczna Stanleya Kubricka, zatem jego kontynuacja to coś istotnego, nie tylko...

Ten stary Blade Runner…

Od razu Was ostudzę – to jeszcze nie jest recenzja najnowszego filmu Ridleya Scotta. Do kina idę dopiero w niedzielę. Aby jednak być gotowym na film, postanowiłam obejrzeć pierwszą część, z 1982 roku. Oto moje wrażenia. Zadziwia mnie… Jak kilkadziesiąt...

Jak pachnie kobieta-kot ( La Panthere)

Zapraszam w kolejnej odsłonie perfumowych portretów – dziś przedstawiam Wam bardzo ciekawą, niejednoznaczną postać i niełatwy zapach. I mam tu na myśli konkretnie Selinę Kyle ze znanego uniwersum Batmana. Dziką, niezależną, tajemniczą i nieco agresywną – przynajmniej w interpretacji Tima...

Ostatnie opowieści

#TeamOrks
 

#TeamOrks

.. czyli recenzja drugiej części Orła Białego Marcina Sergiusza Przybyłka Recenzję pierwszego tomu mogliście przeczytać tutaj. Podczas wyjazdu w góry udało mi się zrealizować raptem część planów pisarsko-czytelniczych. Dlatego też ten wpis publikuję tak późno. Ale co począć… Dla porządku...
Czym pachnie asasyn Bayek? (Sable Marocain)
 

Czym pachnie asasyn Bayek? (Sable Marocain)

Egipt, rok 49 p.n.e. Oaza Siwa, zielona plama w morzu pustyni. Budynki z piaskowca, wyrocznia Ammona i nekropolia usytuowana w niedalekich jaskinach. W tym odosobnionym i pięknym miejscu dorastał, założył rodzinę i zapewne miał zamiar spędzić resztę życia Bayek, ostatni...
Musical „Piloci” i moje wrażenia
 

Musical „Piloci” i moje wrażenia

Będzie krótko i węzłowato, bo nie specjalizuję się w recenzjach muzycznych ani teatralnych. Nie będzie to zatem tekst pełen fachowej terminologii. Przeczytajcie go, jeśli chcecie poznać opinię człowieka, który po prostu lubi dobrą muzykę połączoną z tańcem i fabułą. Te...
Ten nowy Blade Runner
 

Ten nowy Blade Runner

Piszę do Was świeżo po obejrzeniu najważniejszego filmu tego roku – i nie ma tu co dywagować, Blade Runner (Łowca Androidów 1982) stawiany jest na równi z 2001: Odyseja Kosmiczna Stanleya Kubricka, zatem jego kontynuacja to coś istotnego, nie tylko...
Ten stary Blade Runner…
 

Ten stary Blade Runner…

Od razu Was ostudzę – to jeszcze nie jest recenzja najnowszego filmu Ridleya Scotta. Do kina idę dopiero w niedzielę. Aby jednak być gotowym na film, postanowiłam obejrzeć pierwszą część, z 1982 roku. Oto moje wrażenia. Zadziwia mnie… Jak kilkadziesiąt...
Jak pachnie kobieta-kot ( La Panthere)
 

Jak pachnie kobieta-kot ( La Panthere)

Zapraszam w kolejnej odsłonie perfumowych portretów – dziś przedstawiam Wam bardzo ciekawą, niejednoznaczną postać i niełatwy zapach. I mam tu na myśli konkretnie Selinę Kyle ze znanego uniwersum Batmana. Dziką, niezależną, tajemniczą i nieco agresywną – przynajmniej w interpretacji Tima...
Nie taki diabeł straszny…
 

Nie taki diabeł straszny…

.. jak go opisują. A zwłaszcza jeśli jego opisu podejmie się autor książki The Occult, Witchcraft and Magic: An Illustrated History. Zainteresowania pana Christophera Della wprawdzie na razie krążą wokół mitycznych stworów i sztuki, ale już teraz wiem, że najlepiej...
Farma organów
 

Farma organów

Późna wiosna, rok 5500 Rimworld. Świat gdzieś na pograniczu znanych systemów gwiezdnych. Kiedyś była tu jakaś cywilizacja, ale dawno diabli ją wzięli. Pozostały tu jedynie prymitywne plemiona. I piraci. Piraci są wszędzie. Za nic nie postawilibyśmy stopy na tej zapomnianej...
Jak pachnie Garrus Vakarian (Black Afgano)
 

Jak pachnie Garrus Vakarian (Black Afgano)

Garrus Vakarian jest Turianinem, przedstawiciele obcej inteligentnej rasy. Pochodzi z odległej planety Palaven. Jak każdy przedstawiciel jego gatunku, wygląda groźnie i surowo, zwłaszcza w oczach człowieka, który przyzwyczajony jest do miękkości ludzkich kształtów. Dodatkowo surowe warunki panujące na Palaven sprawiają,...
Skrzydła Chwały
 

Skrzydła Chwały

„POLSKA – SKRZYDŁA CHWAŁY. Razem chronimy Rodzinę” Spotkanie z Husarią Rzeczypospolitej 16 – 17 września 2017 r. Fort Bema, Warszawa Sobotę miałam planszówkową, z przyjaciółmi, których od dawna nie widziałam. Ale w niedzielę, mimo słabej pogody, postanowiliśmy zajrzeć na Forty...
Zamieszanie z Rachel Amber
 

Zamieszanie z Rachel Amber

Life is Strange: Before the Storm to prequel do gry studia DONTNOD sprzed kilku lat. Tym razem do pracy zasiadło inne studio, Deck Nine, co wielu fanów mocno zaniepokoiło. Zaliczam się do tych osób, które nie potrafiłyby darować wprowadzenia jakichkolwiek...
Tajemniczy pakunek
 

Tajemniczy pakunek

Adresat: nieznany_czytelnik_mosttrolla.pl Nadawca: Ranafe Data: 31.08.2017 Temat: ILLUMINAE_FOLDER_01 Korporacje dobrze strzegą swoich tajemnic, ale odważni ludzie robią wszystko, by ujawnić prawdę. Poprzez stronę miłośników książek trafiłam na akcję crowdfundingową wydawnictwa Moondrive, które potrzebowało zebrać 30.000 złotych na rozprowadzenie na naszym...
Jak pachnie sukkub (1740 Marquis de Sade)
 

Jak pachnie sukkub (1740 Marquis de Sade)

Sukkub pachnie perfumami 1740 Marquis de Sade z domu perfumeryjnego Histoires de Parfums. Obecne w nim kolendra i kardamon są ostre, pierwsze zaciągnięcie się zapachem lekko odurza, ale też energetyzuje – zapewne dzięki bergamotce. Co to jest, takie wyraziste i...
Valerian – barwny i wykastrowany
 

Valerian – barwny i wykastrowany

A poza tym szalony, nieokiełznany, miejscami też piękny. No ale mówię o samym filmie, o jego warstwie wizualnej. Najlepiej wyrazi to fragment recenzji na filmwebie – „film pełen jest francuskiego barokowego szyku”. Prawdą jest, że wyobraźni Bessona mogłoby starczyć na...
Blizzard, robisz to źle
 

Blizzard, robisz to źle

Poniedziałek po urlopie, czyli Asia wraca do pracy. Dziecko umówione na szczepienie, przedszkole dogadane. Kompiluję właśnie zestaw trailerów z GamesComu, prawie skończyłam. Nagle Kamila przypomina mi, że przecież dziś jest lodowy event w Arkadii! Luby dostał nawet maila od Blizzarda,...
Jak pachnie wampir (New York Intense)
 

Jak pachnie wampir (New York Intense)

Początek jest bezpośredni jak uderzenie obuchem, bo czuć w nim metal. Metal, czyli krew. Nie trwa to długo, ale wrażenie pozostaje. Takie jest zresztą nasze pierwsze skojarzenie z wampirami. Atawistyczny, prymitywny lęk przed istotami, które nas pożerają, jest tak samo...

Hola, wędrowcze! Zatrzymaj się, gdy cię prosi troll...

troll_kwiatekDemoniczne istoty to stworzenia terytorialne. Wodniki nie wyściubiały nosów z jezior, bagienniki wylegiwały się na kępach traw pośród bagien, a trolle z jakiegoś powodu upatrzyły sobie mosty. Czekały pod przęsłem na wędrowców i ściągały z nich myto. A ponieważ były to istoty słusznej postury, biedni podróżni nie mieli odwagi im odmówić, zwłaszcza że dodatkowym argumentem był naszyjnik z ludzkich czaszek, którym troll gniewnie potrząsał. Oraz maczuga wielkości krowy. Ale celem tego bloga nie jest zdzieranie z nikogo. Nie ma on też nic wspólnego ze zjawiskiem trollowania (trollingu), chociaż pewien szczególny Troll może się od czasu do czasu uaktywnić. Idei, która mi przyświeca, bliżej do sparafrazowanego w tytule zawołania Elminstera Aumara. Widzę to tak - Ty, albo Ty, albo Wy, wędrujecie sobie przez sieć niby przez pełną dziwów krainę, w pewnym momencie przechodzicie przez most, a tam siedzi sobie ktoś, kto chce zamienić z Wami słówko. Opowiedzieć o czymś, co leży na sercu jak głaz, lub też uskrzydla i nadaje życiu posmak karmelu. Czasami coś pokaże, częściej się poskarży. Właściwie jedyną opłatą będzie Wasza uwaga - ale cóż, każdy potrzebuje jakiejś karmy.