Najbardziej znienawidzone rasy w grach

Jak się zapewne zorientowaliście, zdarza mi się dopuścić do głosu inne osoby na Moście Trolla. W końcu to nie twierdza, a tylko przystanek na drodze. Dziś przedstawiam Wam tekst Cruzera z moim komentarzem.

Czy zdarzyło Wam się kiedykolwiek serdecznie nienawidzić jakiejś rasy z gry? Jednak nie o chodzi mi o wojenki typu „Horda kontra Przymierze”. Obie strony mają zarówno tyle samo wad, jak i zalet (ale wiecie, tak naprawdę liczy się tylko Przymierze 😀 Ranafe – mam podobnie). Chodzi mi o rasy, które z jakiegoś powodu są nielubiane przez wszystkie inne w danym uniwersum. Czym zasłużyły sobie na taki marny los? Czy powodem może być zazdrość tych teoretycznie piękniejszych? Może jednak są ku temu jakieś konkretne powody? Jakaś cecha, która wyróżnia je spośród innych ras.

W tym artykule przyjrzymy się niektórym rasom, które są bardzo nielubiane i zastanowimy się, czy ich obraz da się w jakiś sposób zmienić?

Nieumarli

Tej rasy nie da się lubić. Plugawe i parszywe istoty, które obrały sobie za cel zniszczenie wszystkich żywych. Nie dość, że są brzydkie, to bardzo trudno je zabić czy pozbyć się ich na dobre. Bo jak zabić coś, co i tak już nie żyje? Na domiar złego, każdy poległy w walce zasila szeregi nieumarłego legionu. Wszystkie szkielety i zombie to tylko skorupy, w które nekromanci tchnęli życie.

Ranafe: Nieumarli są paskudnymi, rozkładającymi się trupami. Są wcieleniem jednego z największych lęków ludzkości – przed zmarłymi, którzy wracają zza grobu w zmienionej postaci. Przełamanie zaklęcia śmierci napawa ludzi zarówno przerażeniem jak i… niezdrową fascynacją. Ale o tym potem.

Przekonali się o tym najemnicy z legionu Nieugiętych Ostrzy w grze Bound by Flame. Tam nieumarli, dowodzeni są przez Władców Mrozu, pustoszą krainę Vertiel. Nie przegrali nigdy żadnej bitwy. Dlatego grupa kapłanów, Czerwoni Skrybowie, wynajmuje wspomnianych wyżej najemników do ochrony. Skrybowie chcą zbadać starożytną świątynie, w której ma się znajdować broń zdolna przechylić szalę zwycięstwa na korzyść wolnych ras (ludzi i elfów).

Bound by Flame

Czemu w Vertiel nikt nie lubi nieumarłych? Tak naprawdę ożywieńcy są tylko kukiełkami w rękach Władców Mrozu. A ci drudzy chcą zagarnąć całą krainę tylko dla siebie. Nie dziwota, że niedobitki wolnych ludów podjęły walkę. Jednak większość ludzi nie wie o istnieniu Nekromantów. Myślą, że nieumarli po prostu są. Wojna trwa tak długo, że ci, którzy znali prawdę, nie żyją albo zasilili nieumarłą hordę.

Ranafe: To jest częsty motyw – zombie lub ghule jako bezmózgie maszyny, tępe jak Frankenstein, ale bez jego pragnienia ciepła i akceptacji (bardzo mi tego brakuje w grach). Ciekawe, że faktycznie najczęściej to tylko marionetki, że nie natrafimy wśród nich na charyzmatycznego dowódcę. Nieumarli, którzy przybrali postać eteryczną, czyli wszelkiego rodzaju duchy i upiory, potrafią być inteligentniejsze.

 

World of Warcraft

Podobnie jak w Vertiel, tak i w Azeroth nieumarli to pionki. W Warcrafcie 3 Plaga miała przygotować Lorderon na przybycie Legionu, hordy demonów, która podbija kolejne wymiary. Rozsiewanie zarazy, szerzenie kultu Potępionych czy podbijanie miast na krańcach królestwa – tym raczej nie da się zjednać wielu przyjaciół. Nieumarli nie biorą jeńców, nie chodzi im też o zasoby. Chcą po prostu wszystko zniszczyć. Jednak wszystko zmienia się po upadku Legionu i „odejściu” Arthasa. Wtedy część nieumarłych pod dowództwem Sylvany Windrunner postanawia odłączyć się od Plagi i dołączyć do Hordy, by razem walczyć przeciwko Królowi Liszowi. Dzięki temu zyskali wolność i stali się w pełni niezależnymi istotami. Zresztą uniwersum Warcrafta pokazało, że i z tej rasy też da się zrobić honorowe i wolne istoty.

Ranafe: Istnieje taki rodzaj nieumarłych, który cieszy się popularnością, mimo że jego przedstawiciele traktują ludzi co najwyżej jak… pożywienie. Są to wampiry. Ich niewątpliwy urok przeważa nad niechęcią i strachem. Blood Omen, Vampire: Masquerade, Bloodrayne, Castlevania, The Incredible Adventures of Van Helsing czy Nosferatu: The Wrath of Malachi – to są tytuły, w których wampiry przedstawione są w całej swej krasie (więcej o grach poświęconych wampirom znajdziecie tutaj).

Orkowie

„Orkowie to nie zwierzęta, choć wielu ludzi tak właśnie myśli. Ich kultura dorównuje wiekiem naszej” – Xardas, Górnicza Dolina, Gothic

Wielkie, zielone i bezrozumne stworzenia. Tylko mordują i podbijają tereny ludzi. Taki ork pojawił się w książkach Tolkiena i stał się wzorem na następne dekady dla innych twórców, również twórców gier.

Orków spotykamy w serii Gothic. Tam ukazani są jako najeźdźcy świata ludzi, wielkie, humanoidalne istoty, które atakują każdego, kto nie jest orkiem. Bezrozumne zwierzęta znające się tylko na walce. Tak w każdym razie uważa większość ludzi i po części mają rację. Ze względu na agresywność orków, ciężko się z nimi dogadać. Nie biorą też jeńców, większość ocalałych mordują na miejscu. Nie są też przesadnie inteligentni, mają skłonności do bratania się z demonami.

 

Gohtic

Jednak nie są zwierzętami. Mają swoją kulturę, czego przykładem jest Miasto Orków z pierwszego Gothica, a dokładniej – świątynia znajdująca się pod tym miastem. Pod względem architektury przewyższa większość budowli stworzonych przez ludzi. Orkowie potrafią również posługiwać się magią. Ich szamani świetnie opanowali magię ognia i stali się duchowymi przywódcami swego ludu. Wraz z rozwojem serii Gothic orkowie ewoluują. z tępych osiłków przeistoczyli się w honorowych wojowników, którzy ponad wszystko cenią siłę.

Ranafe: Wiem, że zabrzmi to naiwnie, ale mi w orkach najbardziej przeszkadza to, że są po prostu szpetni. I przedstawieni jako zielone, tępe wielkoludy, bez polotu. Do tego przyzwyczaiły mnie pierwsze RPG, w które grałam i tak mi pozostało… do momentu, aż zagrałam w grę, o której wspomni za chwilę Cruzer.

Warcraft – film

Jednak największą zmianę w tym temacie wprowadziła seria Warcraft. Tam orkowie pokazani są jako rasa, która wybitnie zna się na prowadzeniu wojny, a jednocześnie jest pokojowo nastawiona do innych ras. Honor, przestrzeganie tradycji przodków czy walka w obronie swojego ludu – to główne cele w życiu każdego z orków. To ludzie ukazani są jako agresorzy.

Trwało to prawie 50 lat, ale wizerunek orków zmienił się o 180 stopni. Nie bez powodu spora część graczy World of Warcraft z ochotą krzyczy: „FOR THE HORDE!!!”.

Ranafe: Na mnie największe wrażenie zrobili orkowie w strategii Warcraft III. To była prawdziwa rewolucja. Co nie zmienia faktu, że w WOW wolę grać Night Elfami. A na swoją recenzję filmu zapraszam tutaj.

Oczywiście orkowie występują w wielu innych seriach gier. W The Elder Scrolls ukazani są jako honorowi wojownicy, którzy nie boją się pracy jako kowal czy płatnerz. Z kolei w Warhamerze 40000 przedstawieni są jako kosmiczni łupieżcy.

Ranafe: Pamiętam ich z Warhammer 40000: Dawn of War. Zostali tam przedstawieni z niesamowitym poczuciem humoru.

Batarianie

Jedna z ras w uniwersum Mass Effect, która cieszy się złą sławą piratów i terrorystów. Tworzą zamkniętą społeczność, która jest szczególnie wrogo nastawiona do ludzi, głównie dlatego, że nie zostali poparci przez Radę Cytadeli podczas kolonizacji Skylliańskiego Pogranicza. Po tym wydarzeniu zamknęli swoją ambasadę na Cytadeli i całkowicie się od niej odcięli. W ich kulturze bardzo dużą rolę odgrywa niewolnictwo. A kandydatów na niewolników nie szukają wcale wśród swoich. Z tego też powodu Batarianie organizują ataki na mniej strzeżone kolonie, by porywać bezbronnych cywili.

Mass Effect – Batarianie

Spora część Batarian to również najemnicy. Najwięcej pracuje ich w Błękitnych Słońcach. Grupa przemyca broń, czerwony piasek (rodzaj używki w serii ME) czy organizuje nielegalne wykopaliska. Nie obce im są również masowe ludobójstwa. W pierwszej części ME komandor Shepard udaremnił próbę zniszczenia planety ludzi, Terra Novy, za pomocą asteroidy X-57. Zginęłyby miliony niewinnych istnień, a wszystko dlatego, że przywódca Batarian, Balak, chciał zwrócić na siebie uwagę całej galaktycznej społeczności. Cała rasa była w sumie dość egoistyczna i pełna żalu o przeszłość. Może to i dobrze, że większość zginęła podczas pierwszego ataku Żniwiarzy.

Ranafe: Nie lubiłam ich za ich terrorystyczne metody walki i pochwałę niewolnictwa. Ale sam wątek Balaka był smutny i dawał do myślenia.

Zergi

Zergi to jedna z trzech ras występujących w serii Star Craft. Znienawidzona zarówno przez Terran jak i Protosów. Są to wyjątkowo agresywne i ekspansywne stworzenia. Poszczególne jednostki nie mają własnej woli, to nadświadomość kontroluje cały rój. Głównym celem roju jest przetrwać, za wszelką cenę.

Zdarza im się dosłownie traktować powiedzenie: „Czuj się jak u siebie w domu”, ponieważ nowe światy podbijają i przekształcają w jałowe pustynie. Przekonali się o tym Protosi, którzy utracili ojczystą planetę na rzecz Zergów właśnie. Dlatego Protosi niszczą każdy świat, w którym wykryją choćby cień ingerencji tych potworów.

Starcraft

Niewielu przeżywa ich atak. Jeńców przekształcają w odrażające hybrydy, które zapominają, kim byli wcześniej. W zdobyciu sympatii nie pomaga również ich wygląd. W porównaniu do pięknych i dumnych Protosów czy walecznych Terran, Zergi wypadają blado. Podobnie jak Rakni z Mass Effect, są zdecydowanie jedną z najgorszych ras, jakie występują w grach wideo.

Ranafe: Z powodu ich podobieństwa, zarówno pod względem wyglądu jak i klimatu rasy, do filmowego Obcego, jest to moja ulubiona rasa w tej strategii. Uważam, że Zergowie są przeuroczy i mają najpiękniejszy na świecie odcień fioletu.

A czy Wam przychodzą do głowy jakieś rasy, które najchętniej starlibyście w proch?

Ranafe: Dziękuję Cruzerowi za podzielenie się z nami swoimi przemyśleniami i zapraszam do dyskusji!

7 komentarzy

  1. Zła Kamila! xD

    Batarianie? Orkowie? Nieumarli? Czuję się zdradzona i mi się nie podoba! Powielcie wstrętne stereotypy a fe! Batarianie to rasa pokrzywdzona w Mass effekcie najmocniej, bo rzuceni jako mięso armatnie, nie to co żyjące 20 lat paskudne Vorche – robactwo kosmiczne. Orkowie potężni i dzikożyjący, niczym skansen życia poza kamiennymi murami Stormwind. Razem z Taurenami są SUPER. A NIEUMARLI FOREVER <3 wbliliscie mi noz w hordziackie plecy 🙁 Kazdy kocha nieumarłych (wampiry, strzygi, banshee i zwykłe undeady oraz Death Knighty…) No Bitch please…. xD

  2. Zabrakło jednej, bardzo ważnej rasy… Pominięcie jej to praktycznie grzech! Rasa najbardziej krwawa, brutalna, zdolna to zabijania bez powodu lub dla własnej przyjemności. Chodzi mi tu oczywiście o ludzi. Może dla gier, w których są tylko ludzie nie powinno to być brane pod uwagę, ale ludzie jako rasa/gatunek byli przedstawiani w najmroczniejszych barwach z możliwych.

    • Też prawda, ale zwróć uwagę na jedno – w grach, w których pojawia się więcej ras istot inteligentnych, ludzie nigdy nie są tymi złymi. Nie zawsze są lubiani, np. przez elfy, ale ich status jest neutralny.

  3. ” Nieumarli są paskudnymi, rozkładającymi się trupami. Są wcieleniem jednego z największych lęków ludzkości – przed zmarłymi, którzy wracają zza grobu w zmienionej postaci.” – pozwolę sobie się nie zgodzić – oczywiście nie uważam tego za totalną bzdurę (mimo wszystko skłoniło mnie to do napisania czegoś). Ludzie nie boją się o tyle „nieumarłych” co samej śmierci, która akurat w tym przypadku przybrała cielesną formę. Można mówić, że strach przed skończeniem życia to głupota, ale na swój sposób każdy jest głupi – ludzkie życie skrywa wiele tajemnic i to pewnie też przeraża człowieka.

  4. Jeszcze bym dodał całą serię Obcy,rasa predatorów wojowników kierujących się swoim kodeksem niczym samurajowie,sporo też różnych ras jest w świecie Star Wars

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *