Ghost in the Shell, czyli ile ducha w tej skorupie?

Czekanie na ten film było dla mnie procesem pełnym sprzecznych emocji. Od niepokoju, zniechęcenia, po nadzieję i ekscytację. Byłam z tych, którzy przekonali się do Johansson w roli Major i uznali zarzuty o „wybielaniu” serii za z dupy wzięte. Z drugiej strony, nie spodziewałam się niezwykłej intrygi po tym konkretnym…

Czytaj dalej

Przestwór na papierze

O tym, dlaczego warto obejrzeć serial „The Expanse”, pisałam tutaj. Pierwszy sezon można zdobyć na blu-rayu albo obejrzeć na Netflixie, a nowe odcinki drugiego są właśnie wyświetlane w USA, w każdą środę. Jak już uprzedzałam, klimat Przestworu odpowiadał mi tak bardzo, że postanowiłam zajrzeć do książki, i to o niej…

Czytaj dalej

Jak pachnie wiedźma Morrigan (Orris Noir)

Wiedźma, królowa, matka – potężna i krucha jednocześnie, słodko-gorzka, nieokiełznana i oddana sprawie. W tytule podaję jedno z jej imion, ale tak naprawdę zapach, który ostatnio poznałam, pasuje do archetypu wiedźmy, a nie tylko do jednej przedstawicielki. Morrigan nie jest słodką Triss Merigold ani nieco toksyczną, ale cywilizowaną, Yennefer. Morrigan,…

Czytaj dalej

Dręcz mnie, Numenero

Oto w końcu zdobyłam się na napisanie recenzji Torment: Tides of Numenera. Trochę mi to zajęło, ponieważ chciałam jak najlepiej tę grę poznać. O Numenerze głośno jest już od dawna. Jest to ukochane, wypieszczone dziecię studia inXile, do którego należy wiele osób odpowiedzialnych za najlepszego cRPG, w jakiego kiedykolwiek grałam…

Czytaj dalej

Pierwsze spotkanie z Numenerą

Dwadzieścia lat temu pewna gra komputerowa wciągnęła mnie bardziej, niż inne. Urzekła mnie swoim niepowtarzalnym klimatem, rozbudowanymi kwestiami dialogowymi i niezwykłymi postaciami, oraz Opowieścią (tak, przez duże O), która przenikała do kości i na długo odcisnęła na mnie swoje piętno. Mam tu na myśli Planescape: Torment, który jest według mnie…

Czytaj dalej

Jak pachnie Chloe Price (Nerolia Bianca)

Dziś zapraszam Was na kolejną odsłonę cyklu, który łączy moje dwie pasje – wyimaginowany świat oraz perfumy. Są to sfery zgoła odrębne i wydaje mi się, że udało mi się znaleźć ciekawe ich połączenie. Nigdzie w sieci nie trafiłam na podobne zestawienie świata zmysłów i wyobrażeń, więc można powiedzieć, że…

Czytaj dalej

Jednorazowa gra planszowa

Kolejny miesiąc za nami. Możemy sobie pogratulować – sytuacja jest opanowana. Tymczasem nadchodzi maj. Nowe zachorowania pojawiają się jak grzyby po deszczu. Epidemia urojanki powraca do Londynu, w Tokio też nie jest wesoło – mamy potwierdzone ogniska 龙息. W Nowym Jorku i Algierze jeszcze nie ustały zamieszki, ale najgorzej wygląda…

Czytaj dalej

Jak pachnie Lara Croft (Alaia)

Azzedine Alaia, czyli nieuchwytność. Dzisiejszym wpisem rozpoczynam cykl, który łączy dwie moje pasje – fantasy, science-fiction, gry komputerowe i kosmetyki, w dokładniej – perfumy. Już jakiś czas temu zorientowałam się, że olfaktoryczne otoczenie mocno na mnie oddziałuje i zwracam na nie dużą uwagę. Brakuje mi jednak wykształcenia i wiedzy fachowej.…

Czytaj dalej