Nie nadałam temu newsowi żadnej wymyślnej nazwy, gdyż już sam prosty tytuł kryje w sobie pewną… sensację. Kiedy ostatnio oglądaliście polski film science-fiction? Niedługo, bo już w październiku, będziecie mieli okazję, bo oto 20. października pojawi się w kinach „Człowiek z magicznym pudełkiem”.
Historia opowiada o mężczyźnie, który potrafi podróżować w czasie za pomocą radyjka. Niestety, podczas czasoprzestrzennych wojaży zdarzy mu się utknąć w 1950 roku. Czy ktoś mu pomoże?
Jest romans, jest klimat PRL oraz sporo różnych nawiązań. Niektórzy widzą w trailerze sceny z Fight Clubu, z Seksmisji, nawiązania do Pamięci absolutnej i innych znanych obrazów. Nie martwią mnie te skojarzenia, gdyż są to dobre filmy.
A Wy co o tym myślicie? Warto będzie pójść do kina?




